venerdì 11 maggio 2012

Moje male dziela czyli wyprawka dla drugorodnego:)

 wyzej szlafrok wlasnorecznie skrojony , zszyty(do zszycia tylko kapturek z reszta recznika) i obszyty brzegiem niebieskim:) jedna z ulubionych prac:) po kolory wyslalam malzonka z tesciowa do sklepu, bo akurat lezalam na oddziale:(
ale super sie spisal i takie oto cudo mi wyszlo:):):) baby pluto uroczy:)
 4 sliniaczki wyszyte przez szwagierke, ten ostatni kupio0ny gotowy tylko wyszyty

 te ja wyszylam :)
 butki, butki butki:):)

 posciel niebieska w calej okazalosci:):) wlasnorecznie skrojona,obszyta, wyszyta i wykonczona:):)to male to oczywiscie poszewka.. zrobilam tez przescieradl na materacyk z gumka, ale tym juz sie nie chwale no bo przescieradlo , jak przescieradlo
 a oto posciel kremowa:) ta zaloze zaraz po narodzinach dzidzi, najbardziej raprezentacyjna...wlasnorecznie skrojona i obszyta, wlasnorecznie zrobiony brzeg z kokardkami (zostalo mi troche materialu z welonu od kolyski) i potem zelazko zrobilo reszte czyli przymocowalo aplikacje w postaci blekitnych gwiazdek:):)
ja jestem w tej poscieli zakochana:)
 gwiazdka z bliska...
 a tutaj brzeg z piki z kokardkami, ktory nadal poscieli naprawde wartosc, elegancki charakter i dzieki temu wyglada jak kupiona w jakims chic sklepie dla noworodkow... pewnie kosztowaloby kuupe kasy.

a tutaj zlozone "na prezent":)

Napracowalam sie,namozdzylam:):) ale bylo WARTO!!!

To juz nie Daniel tam w srodku siedzi.....;)

...a jego mlodszy braciszek
imie na razie nie wybrane ,ale juz ruchliwy jak nie wiem...


brzuszek z calych 7 miesiecy:):)

sabato 7 aprile 2012

Malujemy jajka:):):):)


Zeby nie bylo to tamto , ku mojej radosci znalazlam w lidl'u farbki do jajek i tak oto dzis pierworodny o 7.30 rano nie omieszkal mi przypomniec: mamo , co mielismy dzisiaj robic......
takie oto byly skutki naszej wczesnej pobudki:)

















Habezie , ktore natargalam w parku obok......

tutaj Daniel sobie przypomnial ze jest Spider-man'em....
POmalowane jajka....


I gotowa juz Wielkanocna kompozycja:):) Zrobilam co moglam z tego co udalo mi sie tutaj dostac.....cukrowego baranka ni ma, a czekoladowego kroliczka Fabioski mowi ze nie znalazl... trudno.
i tak jest pieknie:)
i na koniec mazurki.... :) w kazdym kroku wykonania.... na razie czekoladowy goly, ale masa juz sie robi...








Rodzinka Laudani zyczy wszystkim Wesolutkich Swiat Wielkanocnych, Smacznego jajeczka z pysznym majonezem, pieknego i slodkiego mazurka i nienaruszonej fryzurki w Lany Poniedzialek:):):)