domenica 14 settembre 2008

Nareszcie w domu...

Po dwoch dniach w szpitalu, tata zawiozl nas do domu


Czas biegnie szybko...



Rosne jak na drozdzach pijac mleko mamy.. i nawet juz imiem "mowic"





mialem wtedy okolo 1.5 miesiaca..

a pewnego pieknego popoludnia obdarzylem mame mnostwem usmiechow:




ale potem bylem tak zmeczony ze slodko zasnalem...



-----------------------------------------------------------------------------------------

bylem taki....

potem taki....


a teraz jestem taki:

zmieniam sie szybko ale zawsze zawadiacko spogladam w obiektyw :)

a raz to nawet mama powiedziala ze bedziemy sie bawic w fotomodela i mnie w rozne nowe kreacje poubierala ..

ale jestem fotogeniczny nie :) do katalogu moge pozowac!!!!

Nessun commento: